16 marca 2018

Jean-Luc Godard zachwyt i uwielbienie

Jean-Luc Godard zachwyt i uwielbienie


Słyszałem kiedyś coś niecoś o francuskiej nowej fali, o jej wpływie na kino światowe, a nazwiska takie jak Godard, Belmondo, Bardot były mi znane, jednakże nie kojarzyłem tego wszystkiego z niczym konkretnym. Do kina francuskiego odnosiłem się wręcz z ignorancją, poza takimi wyjątkami jak Amelia, Luc Besson, mogło dla mnie ono w ogóle nie istnieć. Kino francuskie wydawało mi się nieciekawe, przebrzmiałe, archaiczne, niezrozumiałe. Nie interesowała mnie nowa fala, gdyż wydawała mi się zbyt awangardowa i wydumana. Pewnego dnia jednak postanowiłem zmierzyć się z tym zagadnieniem, wszak trzeba poszerzać horyzonty myślowe, no i jednak głupio ignorować nurt, który odcisnął piętno na rozwoju filmu. Nie wiedziałem nawet, jak silny jest wpływ nowej fali i Jean-Luc Godarda na dzisiejsze kino. Teraz, po obejrzeniu kilku jego filmów, chciałbym podzielić się refleksją nad wpływem oraz geniuszem francuskiego reżysera, którego po dziś filmy są aktualne, a jego motywy wykorzystywane przez największych reżyserów włączając Krzysztofa Kieślowskiego, Quentina Tarantino, czy Gaspara Noe. 

Jean-Luc Godard, zdjęcie: Gary Stevens, źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jean-Luc_Godard#/media/File:Jean-Luc_Godard_at_Berkeley,_1968.jpg, CC BY 2.0

Moje filmy Jean-Luc Godarda

Jean-Luc Godard wyreżyserował około 90 filmów, więc ciężko byłoby obejrzeć wszystkie z nich, ja skupiłem się na tych stworzonych w nurcie nowej fali. Obejrzałem: Do utraty tchu (1960), Kobieta jest kobietą (1961), Żyć własnym życiem (1962), Pogarda (1963), Amatorski gang (1964) oraz Męski-żeński: 15 scen z życia (1966). W planach mam jeszcze co najmniej kilka, gdyż jeszcze nie zaspokoiłem swojego głodu obrazami Godarda. Nie będę rozpisywał się na temat nowej fali jako nurtu w sztuce, ani też nie będę wymądrzał się nad technicznymi i literackimi aspektami filmów. Zostało to już dość szczegółowo opisane. Opiszę filmy tak, jak sam je odebrałem i przeżyłem, bowiem niektóre z nich naprawdę mnie oczarowały.  
.
.
.

 

Bohaterowie nowej fali

To co jest charakterystyczne dla filmów Godarda, to postawienie w centrum uwagi związków międzyludzkich, a w szczególności relacji pomiędzy mężczyznami i kobietami. Każdy z filmów, które obejrzałem za bohaterów miał mężczyznę i kobietę, wokół których zbudowana była oś filmu, a w Męski-żeński oraz Amatorski gang, był to nawet trójkąt MKK i MMK. Faceci są raczej typowi dla tamtych czasów - męscy, szorstcy, dość małomówni. Zgrywali zazwyczaj niedostępnych, tajemniczych, ale zawsze byli na swój sposób romantyczni Świetnie wypada w filmach Godarda Jean-Paul Belmondo, który w Do utraty tchu wykreował świetną postać - anarchistę zwróconego przeciwko całemu światu, zakochanego obłędnie w Amerykance. Kobiety natomiast są różne, niektóre z nich to typ femme fatale, jak bezwzględna Brigitte Bardot w Pogardzie, lub zagubione i lekkomyślne nastolatki jak bohaterki Amatorskiego gangu i Męski-żeński. Bez wątpienia każda z nich jest piękna. Kreacje stworzone przez aktorów Godarda stawały się inspiracją dla młodzieży oraz kreowały pewien trend powielany przez innych artystów.

Przeczytaj również Bridget Jones robi kobietom wodę z mózgu

Bohaterowie Godarda wiele swojej uwagi poświęcają uczuciom, przede wszystkim miłości. W Pogardzie ten wątek jest poruszony najgłębiej, jest to miłość wręcz fatalna. Innym razem miłość jest szalona, spontaniczna, idylliczna, a czasami cierpiętnicza, ślepa, dramatyczna. Zawsze jednak jest to miłość romantyczna. Dużo uwagi Godard poświęca również poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, sensu życia, przyszłości. Bohaterowie często pytają o najważniejsze rzeczy na świecie, stawiają siebie w trudnych hipotetycznych sytuacjach, zadają niełatwe pytania, a niejednokrotnie podejmują ważne życiowe wybory, które mają wpływ na ich życie i losy innych.


Detale, które budują klimat 

Nowa fala charakteryzowała się odejściem od ówczesnej techniki robienia filmów na rzecz zupełnie nowej sztuki pokazywania życia. Dzięki temu, filmy Godarda są bardzo naturalne, życiowe, wręcz uliczne. Filmowanie z ręki daje efekt bliskości, podążania za bohaterami, którzy często łapią kontakt z widzem poprzez zwracanie się do niego słowami lub gestami. Buduje to naprawdę świetną więź z bohaterami, niejednokrotnie miałem wrażenia przeżywania ich historii wspólnie z nimi. Poza tym, kamera Godarda się nie śpieszy, lubi pokazywać statyczne obrazy, na których na pozór nic ciekawego się nie dzieje, ale on właśnie pokazuje życie, tak jak wygląda zwykłe życie. Sceny w kawiarniach, restauracjach, pralni. Czytanie książek, gazet, palenie papierosów - tych jest naprawdę dużo w jego filmach. 

Większość scen rozgrywanych jest na ulicach miast, zwłaszcza Paryża. Miasto jest jednak tłem dla wydarzeń, nie zostaje spersonifikowane. Często w dźwięk filmu wkradają się odgłosy miasta, nawoływania sprzedawców gazet, postronne rozmowy. Oglądamy miejskie sceny, ludzi goniących w pośpiechu, obściskujące się pary, kawiarniane życie. Czasami nawet ktoś zginie w nieoczekiwanych okolicznościach.

Przeczytaj również Najbogatszy kraj skrajnej biedy 

Niektóre filmy, a już zwłaszcza Do utraty tchu cechują się oryginalnym montażem. Do utraty tchu (mój ulubiony film) jest poprzerywany, pocięty na szybkie sceny i zbliżenia, ale nie brakuje również długich ujęć. Film został zrealizowany w tak charakterystyczny sposób, że jedna ze scen została wprost zaadoptowana przez Quentina Tarantino w Pulp Fiction, który pełen jest odniesień do kultowych filmów. Scena, w której Jules i Vincent idą korytarzem, aby odebrać walizkę i rozmawiają o masowaniu stóp pani Wallace jest odwzorowaniem sceny, w której Michele przechadza się ze swoim kumplem po banku. Taka sama praca kamery i podobny kontekst sprawiają, że podobieństwo na pewno nie jest przypadkowe. Tarantino niejednokrotnie podkreślał swój zachwyt nad Godardem i to, że czerpie inspirację z jego filmów.

Mistrzowskie dialogi

Jean-Luc Godard to mój mistrz budowania dialogów. Rozmowy, które prowadzą bohaterowie są wciągające, chociaż często dotykają trywialnych kwestii. Nie sposób jednak przestać ich słuchać, ponieważ są bardzo naturalne. Nie czuć w nich sztuczności, czy silenia się na jakieś ważne tematy i górnolotne kwestie. Czasami rozmawiają o głupotach, ulubionych napojach, przedrzeźniają się, a czasami rozprawiają o polityce, socjalizmie, demokracji, wojnie w Wietnamie. Niektóre dialogi, zwłaszcza w Do utraty tchu są improwizowane. Godard podrzucał aktorom swój pomysł na rozmowę, lub gotowe dialogi na krótko przed kręceniem sceny, a aktorzy musieli sami budować kwestie. Najlepsze dialogi wychodzą pomiędzy kobietami i mężczyznami. W Męski-żeński bohaterzy rozmawiają otwarcie o swoich uczuciach z bohaterkami, wyznają im miłość oraz starają zaciągnąć do łóżka. Dziewczyny natomiast droczą się z nimi, opierają i bawią półsłówkami. Niektóre dialogi Godarda są tak prawdziwe, że mam wrażenie, że je po prostu ode mnie spisał. 

Przeczytaj jeszcze Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst. Relacja.

Oglądajcie filmy Jean-Luc Godarda

Nie będę namawiał, ponieważ filmy Godarda bronią się same. Filmy te mają w sobie dawną magię kina, zwłaszcza te z początku jego twórczości. Robione na szybko, w amatorskich warunkach, ale niosące ciekawe, przemyślane i świetnie opowiedziane historie. Kamera nie skupia się na efektach specjalnych, czy pięknych widokach, ale na człowieku, cierpliwa go słucha, ukazuje drobnostki życia codziennego i podąża za problemami oraz uciechami. Jeśli nie wiecie od czego zacząć, to na pewno powinniście obejrzeć Do utraty tchu. Jest to dzisiaj film wręcz kultowy. Następnie możecie sobie zobaczyć po ocenach na Filmwebie, lub wybierać te, których opisy wam się spodobają.