7 stycznia 2018

Korona Królów - cztery uwagi do krytyków serialu

"Korona Królów" - cztery uwagi do krytyków serialu


Zanim zakończył się pierwszy odcinek nowego serialu Telewizji Polskiej pt. "Korona Królów", w Internecie już się zagotowało od negatywnych komentarzy, szyderczych memów i miażdżących recenzji. Pomimo, iż nie jestem fanem jakiejkolwiek produkcji TVP oraz obejrzałem jedynie fragmenty "Korony Królów", a sam serial uważam za przeciętny, to nie mogę zgodzić się z wieloma opiniami, które są nakierowane wprost na szyderę, a nie konstruktywną ocenę. Odnoszę wrażenie, że wielu "krytykom" umyka z pola widzenia zamysł samego serialu oraz cel jego produkcji, a tym bardziej środki przeznaczone na jego powstanie. Stąd też kilka moich uwag do wszystkich krytyków, którzy płyną na fali a słona woda zamywa im oczy. Może jeszcze zmienicie swoje podejście, lub przynajmniej spuścicie z tonu.

Korona Królów dobra opinia
Korona Królów, to nie Gra o Tron. Autor mema: Laurelandiril, źródło: www.kwejk.pl


"Korona Królów" to:


1. TELENOWELA - i tak też powinna być oceniana. Telenowela charakteryzuje się... co tu dużo mówić... kiczowatością. Ma oddziaływać na emocje przeciętnego widza, a nie budować świadomość historyczną, czy nauczać, lub też stanowić rozrywkę najwyższych lotów. Proste historie, opowiedziane w prosty sposób. Nic więcej.

2. NIE JEST serial historyczny, więc doszukiwanie się błędów w strojach, czy fryzurach które nie oddają rzeczywistości historycznych czasów jest nie na miejscu. Przeciętnemu widzowi, do którego produkcja jest kierowana wystarczy, że bohaterowie jeżdżą na koniach i mieszkają w zamkach, dla nich to już oddaje realizm tamtych czasów. Najbardziej śmieszą mnie zarzuty, że bohaterowie nie posługują się pradawnym językiem, lub co lepsze łaciną... a kto by to zrozumiał?!

3. NIE JEST konkurencja dla "Gry o Tron" lub "Korony", które zostały wyprodukowane przez najlepsze studia filmowe - HBO i Netflix. Te seriale w zamierzeniu miały być bezkonkurencyjne, drogie, perfekcyjnie wykonane i zagrane, ponieważ miały reprezentować swoje studia w najważniejszych rankingach i konkursach. No i miały na siebie zarobić. A "Korona Królów", to serial dla widzów polskiej telewizji, czyli głównie rencistów i seniorów. 

4. ODPOWIEDŹ na tureckie seriale - i jak widać, dobrze trzyma ich poziom. Przecież o to właśnie chodziło polskiej telewizji. Po dobrych wynikach oglądalności wschodnich oper mydlanych, wyczekiwanym ruchem było stworzenie polskiej odpowiedzi. I ten serial właśnie jest kierowany do widzów tureckich seriali, a nie do pasjonatów historii, czy widzów Netflixa, HBO itp. 


Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, należy zupełnie inaczej spojrzeć na "Koronę Królów" i odpuścić sobie doszukiwanie się błędów realizacyjnych, pastwienie nad kiepską grą aktorską, suchymi dialogami, słabymi lokalizacjami, czy czystymi kostiumami. No bo jak w takich kategoriach można oceniać telenowelę? Jakoś nie widziałem takiej aktywności krytyków filmowych w stosunku do "Klanu", "Pierwszej miłości", "Trudnych spraw" itd. Ja nie czuję zażenowania, ani rozczarowania nowym serialem, ponieważ nie jestem jego odbiorcą. Natomiast mojej babci "Korona Królów" się podoba i o to właśnie chodziło producentom serialu. 

Przeczytaj również Minimalizm wirtualny