4 grudnia 2017

No to od czego zaczniemy?

No to od czego zaczniemy?

 

Wszyscy blogerzy, lub dzisiaj - influencerzy, wychodzą z naszych komputerów afiszując się swoim nazwiskiem i podpisując nim nie tylko swoje artykuły, ale coraz częściej kubeczki, koszulki, planery, książki i setki innych zbędnych rzeczy. Wiadomo, skoro już wypozycjonowali swoje nazwisko w wynikach Google dość wysoko, to pora na tym zarobić i odbić sobie lata pracy nad "kreowaniem" własnej marki. Przedstawiam się jako 90-ty i tak też będę się podpisywał. Dlaczego 90-ty? Ponieważ urodziłem się w roku 1990-tym, a to bardzo wiele znaczy. Dziecko demokracji i rewolucji technologicznej, bo seksualna mnie jakoś ominęła... 

...naprawdę nazywam się Paweł Terpiłowski, ale czy to cokolwiek znaczy?
 
Bloger to nie zawód. Ani styl życia.

Moje życie osobiste, jak samo określenie wskazuje, pozostanie wciąż osobiste. Chciałbym, żeby ten blog stanowił platformę wymiany myśli. Ja będę myślał i spisywał te myśli, a każdy zainteresowany będzie to sobie czytał i myślał to co chce o tym, co ja myślę. Jeśli myślący będzie chciał coś na ten temat powiedzieć, to proszę bardzo, jest ku temu możliwość, a ja następnie pomyślę, czy warto się nad tą myślą głębiej zastanowić. Nie będziemy sobie tutaj uprawiali żadnego kącika adoracji i kolektywnego myślenia. Nie będzie też macania się po jajkach w stylu "oni są źli, a my dobrzy, razem będzie nam cieplej". Po prostu, czysty konkret, od czasu do czasu może się pojawi jakiś lifestylowy obiad na mieście, ale to tylko, jeżeli będzie naprawdę tego wart. Uprzedzam, żeby nie było, że jak stanę się już influencerem i będą mnie zapraszali na obiady, to potem będzie, że "90-ty się jednak sprzedał. Szmata". 

Polityka będzie w stopniu raczej umiarkowanym. Tyle o ile będę się Was starał przekonać, że polityka jest grubymi nićmi szyta za naszymi plecami i nie warto się w ten temat zagłębiać, bo szkoda nerwów.

Kultury będzie sporo, może nie zawsze z mojej strony, bo tu bywają braki, ale na pewno na tapecie będą wiodące seriale i filmy oraz różne wydarzenia (eventów nie będzie) kulturalne.

Sportu raczej nie będzie, chyba że jakieś przemyślenia około sportowe.

Mody nie będzie wcale, bo zupełnie nie czuję tego tematu.

Relacje damsko-męskie będą poruszane wyłącznie w razie konieczności.

Technologia i cyfryzacja to tak ogólnie, bez niuansów. Interesuje mnie to, w którą stronę świat podąża i jak powoli roboty i sztuczna inteligencja ogłupiają ludzkość przejmując nad nami powoli sterowanie, więc zastanowimy się, gdzie będzie człowiek za 100, 200 lat.  

Poradniki jakieś będą na pewno, bo dzisiejsi internauci są tak pochłonięci wirtualną rzeczywistością, że  ledwo odnajdują się w rzeczywistości realnej (?), poza tym wiadomo, że poradniki się dobrze pozycjonują w Google. 
 
Biznes, pieniądze i gospodarka będą się pojawiały często, bo pieniądz to ważna rzecz i każdy powinien wiedzieć, jak go zdobyć, jak zachować i jak się nie sprzedać dla tych kilku zer.  


Nie będzie żadnego epatowania sukcesami, złotymi myślami, coachingiem ani motywatorów, bo już porzygać się od tego można, poza tym, wszyscy ci ludzie sukcesu najczęściej ściemniają, bo poza kadrem frustrują się, kiedy lajków im nie przybywa i spada liczba unikalnych użytkowników. Poza tym, nie osiągnąłem w życiu nic, czym mógłbym się szerzej pochwalić, no i nie ukrywajmy - nie obchodzą nas cudze sukcesy, jeśli ktoś bije w sieci komuś brawo, to z reguły tylko po to, żeby zostawić linka do swojego bloga.