11 grudnia 2017

Najlepszy - takich filmów nam potrzeba

"Najlepszy" - takich filmów nam potrzeba!

Zdjęcie: Robert Pałka, kadr z filmu "Najlepszy"


“Najlepszy”, najnowszy film Łukasza Palkowskiego, reżysera m.in. “Bogowie”, ”Belfer”, to film, jakiego polskie kino potrzebuje i jakich wciąż jest mało. To niezwykła historia życia Jerzego Górskiego, który sam o sobie mówi, że przeszedł drogę od bycia szmatą do zostania mistrzem. Mówi również, że można odbić się z najgorszego dna i zawsze zawrócić ze źle obranej drogi. W ustach człowieka, który ćpał narkotyki przez 14 lat, a następnie ukończył mordercze zawody sportowe jak triatlony, maratony, czy ultramaratony, takie słowa brzmią prawdziwie. Chociaż film nie jest wierną biografią Górskiego, to doskonale oddaje drogę, jaką przebył ten człowiek, pokazuje poniesione straty, wielką motywację i chęć do bycia lepszym, wolnym człowiekiem, która kierowała Górskim. 
.
.
.

 

Kino, które warto oglądać

“Najlepszy”, to taki film, który nie zdarza się za często w polskim kinie, które zdominowane jest przez filmy rozrywkowe. Patrząc na repertuary kinowe, ciężko wybrać film, który mógłby nieść ze sobą jakieś przesłanie, głębsze wartości, a przy okazji cieszyć obrazami i historią oraz dobrze wykreowanymi bohaterami. Królują filmy komediowe robione według jednego wzoru, który opiera się na wytartych schematach i przewidywalnych żartach; filmy sensacyjne, które bazują na przerysowanych postaciach, a z dobrych filmów sensacyjnych czerpią jedynie wulgarny język, czy w końcu filmy historyczne, epatujące martyrologią i patosem.

Siłą “Najlepszego” jest to, że jego twórcy nie bali pokazać się brzydkich scen. Wstrzykiwanie narkotyków, rozkład ciała ćpuna, walka z demonami umysłu, śmierć, okaleczenia ciała. To wszystko jest pokazane i do tego dobrze wyważone - nieprzerysowane i niesztuczne. Relacje pomiędzy bohaterami są naturalne i prawdziwe, świetnie zagrane postacie Jerzego Górskiego przez Jakuba Gierszała i Ewy Meller przez Kamilę Kamińską naprawdę zyskują sympatię widzów i sprawiają, że kibicujemy im we wspólnej walce i pokonywaniu przeciwności losu.

Film, który uczy i pomaga

Takie filmy są potrzebne w polskim kinie, ponieważ filmów moralizatorskich nam nie brakuje, ale najczęściej są one kiepskie. Biją sztampą, sztucznością i nadętością. Są plastikowymi laurkami, które wylatują z pamięci zaraz po opuszczeniu sali kinowej. Natomiast “Najlepszy”, chociaż zawiera utarte przesłanie mówiące o tym, żeby dążyć do celu i się nie poddawać, to opowiada o tym w taki sposób, że aż chce się założyć buty do biegania i ruszyć biegiem przed siebie. Historia opowiedziana w filmie jest szczerze motywująca i myślę, że wielu osobom pomoże zastanowić się nad tym, w jakim znajdują się miejscu i w którą stronę powinni dalej podążać. Do tego, jest to film dobrze zrobiony, muzyka współgra z obrazem, obrazy są ładne i dynamiczne, dialogi naturalne i przemyślane, akcja wciągająca, a nawet nie brakuje momentów, w których włos jeży się na głowie.

Szczerze mogę polecić ten film każdemu, kto chciałby obejrzeć ciekawą historię, lub po prostu zobaczyć dobry film. Ode mnie mocne 7/10. Na minus spory rozdźwięk z prawdziwymi wydarzeniami z życia Górskiego, informacja o tym, że film "oparty jest na prawdziwych wydarzeniach" to trochę za dużo powiedziane. Rozdźwięk widać szczególnie w końcówce filmu, kiedy pokazany jest urywek archiwalnego nagrania z biegu Górskiego.