7 grudnia 2017

Jak odnaleźć swoje przeznacznie?



Jak odnaleźć swoje przeznaczenie?


Na pewno nie raz zastanawialiście się nad tym, „co ja robię na tym świecie?” lub „jaki jest sens mojego życia?”, żeby w końcu zadać sobie pytanie „jakie jest moje przeznaczenie?”. Odpowiedzi na te pytania nie są łatwe, zwłaszcza, że mają wydźwięk bardzo egzystencjalny i spodziewamy się odpowiedzi co najmniej ambitnych, niż tylko „zostać kierownikiem działu HR” lub „być szczęśliwym”. Czy przeznaczenie to coś wielkiego? Ratowanie ludzkości, walka o pokój, przełomowe odkrycia lub poruszająca sztuka? Nie wiem, jakie jest Wasze przeznaczenie, ale wytłumaczę Wam, jak je odnaleźć. Nie spodziewajcie się wielkich słów i filozoficznych rozpraw, po prostu, tak po ludzku wytłumaczę Wam, jak odnaleźć swoją drogę. 

Co to jest przeznacznie, jak słuchać siebie?
Jak odnaleźć przeznaczenie?


Wewnętrzny głos

Żeby móc zacząć szukać swojego przeznaczenia, najpierw musicie zacząć słuchać samych siebie. Nasz instynkt, czy może jakaś wyższa siła – to zależy, w co wierzycie, podpowiadają nam co jest w życiu dobre, a co złe. Na pewno niejednokrotnie słyszeliście w środku siebie jakieś podpowiedzi, lub wskazówki, za którymi podążaliście lub nie. Jeśli zignorowaliście ten głos, to zapewne wkrótce się okazywało, że to był błąd i należało tego głosu jednak posłuchać. Ja z czasem, kiedy zauważyłem, że już kilka razy błędnie zignorowałem swój wewnętrzny głos, zacząłem się bardziej w niego wsłuchiwać. Na przykład niedawno otrzymałem płatność od klienta, w której pomylił się o 300 zł na moją korzyść. Współpracuję z nim od dawna i wiem, że nie do końca pilnuje swoich spraw, więc mogłem się łatwo wzbogacić o te 300 zł. Mój głos - ja nazywam to wprost sumieniem - powiedział mi jednak, żeby zwrócić klientowi na to uwagę. Tak też zrobiłem i spytałem na jakie konto mu przelać nadwyżkę. Odpowiedział wtedy, żebym ją sobie zatrzymał na poczet następnych prac. Zyskałem podwójnie - dodatkowe pieniądze i szczerość w oczach klienta. A może jego działanie było celowe i wystawił mnie na próbę? Tego nie wiem. 
.
.
.




Nie jest jednak tak, że zawsze słyszę dokładnie „90-ty, idź tam dzisiaj i powiedz, co naprawdę myślisz”. Kiedy mam do rozważenia jakieś dwie możliwości, to wtedy myśląc o jednej z nich czuję jakiś niepokój lub niepewność, coś mnie lekko od niej odpycha. Kiedy natomiast myślę o drugiej opcji, czuję większy spokój, pewność, zgodność z własnymi przekonaniami, że to będzie lepsze rozwiązanie. Zgodność z sumieniem. Niestety, moje wybory nie są zawsze trafne, ale nie ignoruję "tego" głosu i nawet, jeśli wybiorę źle, to jestem świadomy, że miałem drugą opcję.


Jak słuchać siebie?

Żeby móc posłuchać, co mówi Wasz głos, musicie przestać go ignorować i przestać być zadufanym wobec siebie samych. Nie jest tak, że wiecie wszystko najlepiej, bo nawet, jeśli nie chcecie konsultować swoich wyborów z innymi osobami, to warto przemyśleć problem samemu. Rozważyć życiowe decyzje na chłodno i przede wszystkim nie kierować się korzyściami, ale zgodnością z własnym sumieniem i przekonaniami. Niejednokrotnie będziecie musieli wybierać pomiędzy korzyściami (materialnymi lub osobistymi) a poczuciem, że wybór jest wbrew Waszemu postrzeganiu świata. Nie mówię, że kierowanie się korzyściami jest złe, nie mi to oceniać, ale wybierając opcje „za” swoim sumieniem, łatwiej jest je budować, co z kolei przynosi łatwiejsze wybory w przyszłości. Ważne jest też, aby zbalansować wpływ rozumu i serca na wybory. Kierowanie się uczuciami nie zawsze jest dobre, ponieważ możemy w ten sposób stracić wartościowe okazje lub przedstawić czyjeś dobro nad swoim, co nie zawsze jest w porządku, bo zwyczajnie w świecie zostaniecie wydymani. Z drugiej strony, nadmierne kierowanie się rozumem sprawia, że tracimy spontaniczność i wolność w wyborach, które stają się chłodną kalkulacją.


Kiedy wszystko zatrybi

Teraz, czym jest przeznaczenie? To wcale nie jest poświęcenie się dla ogółu, walka za wielkie ideały. Przeznaczenie, to Twoja ścieżka, w której czujesz się dobrze. Nie musisz zostać lekarzem i leczyć nowotwory, bo możesz pracować w księgowości, ale spełniać się na innym polu – mieć grupę przyjaciół, dobre kontakty z rodziną i planować zakup własnego mieszkania. Odnalezienie swojego przeznaczenia, to taki moment w życiu, kiedy czujesz, że wszystko składa się w spójną całość. Masz stabilną pracę, dzięki której nie musisz się martwić o pieniądze, nawet jeśli zarabiasz 2.000 zł netto, ale to Ci wystarcza. Masz zdrowie i nie martwisz się wizytami lekarskimi. Masz partnera, przy którym dobrze się czujesz i chcesz z nim spędzać czas, a przede wszystkim planujesz przyszłość. Możesz równie dobrze czuć się nie będąc w związku. Masz znajomych, z którymi możesz gdzieś wyjechać, pójść na piwo i nawalić w trupa, czy po prostu pogadać o filmach. Mieszkasz w mieście, w którym chcesz zostać na dłużej, chyba że planujesz przeprowadzkę do znanego Ci miejsca. Masz co najmniej poprawne relacje z rodziną i lubisz się z nimi spotykać. Może to wyświechtane sprawy, ale dla mnie mają znaczenie i one decydują o tym, czy jest mi w życiu dobrze.


Każda z wyżej wymienionych kwestii, to jedno koło zębate w mechanizmie, którym jest życie. Każde z nich zazębia się z innym i żeby maszyna dobrze działała, to wszystkie muszą się spójnie obracać. Jeżeli wszystko dobrze się kręci, to jest to przeznaczenie. Jesteś na swojej ścieżce. Kiedy tylko z niej zboczysz, to zauważysz, że coś przestaje pasować, gdzieś jest zgrzyt. To właśnie jedno z tych kół zębatych wypadło ze swojego miejsca.